archiwum wystaw

„ISTOTA DZIKA CZASAMI”
artyści: Katarzyna Balicka, Elżbieta Niewiadomska

kuratorka: Ewa Mrozikiewicz

wystawa czynna od 31.07 do 12.09.2016

dzika_wyadrzenie2Katarzyna Balicka i Elżbieta Niewiadomska, absolwentki Uniwersytetu Artystycznego w Poznaniu, pracują na zasadach jakie dyktuje im ich wewnętrzna intuicja. Autorki podkreślają, że współczesny człowiek coraz bardziej oddala się od samego siebie. W związku z tym zadają pytanie: czy dzisiejsza istota ludzka może odnaleźć jeszcze swoje pierwotne siły?
W swoich działaniach artystki odnoszą się do takich tendencji w sztuce współczesnej jak land art, sztuka ekologiczna czy bioart, w których to zanika opozycja: natura contra kultura. Druga odsłona wystawy „Istota dzika czasami” w Centrum Sztuki Współczesnej przy Starym Rynku w Poznaniu również zaciera ten sztywny podział.
Dzikie istoty będą obecne nie tylko w budynku CSW, ale także na terenie miniatur Szlaku Piastowskiego. Dzika, pierwotna przestrzeń stworzona pośród pomników naszej kultury nostalgicznie przywoływać będzie moment kiedy to sztuka wynikała bezpośrednio z natury, a także była czymś naturalnym dla człowieka. Pamiętacie to?!

 

„SZKLARNIA”
artyści: T.Panpom

kuratorka: Ewa Mrozikiewicz
wystawa czynna od 27.06 do 22.07

szklarnia_wyadrzenie

Słowo kultura wywodzi się od łacińskich zwrotów: colere, czyli dbać, pielęgnować oraz cultus agri, oznaczającego uprawę roli. W tym pierwotnym kontekście instytucje sztuki funkcjonujące w publicznym obiegu, zwane Centrami Sztuki Współczesnej, służyć winny kulturze jako swoiste wylęgarnie, miejsca wzrostu i rozwoju. Ze swoimi przeszklonymi powierzchniami jawią się one jako wielkie oranżerie służące hodowli sztuki, artystycznemu wychowowi, nawożeniu rynku, a także kształceniu społeczeństwa. Co się stanie jeśli rolę taką obejmie Centrum, które de facto nie istnieje?

 

„WORK iN PROGRESS”
artyści: Maria Ancukiewicz, Agnieszka Bastrzyk, Marcin Bober, Dumin, ESKAER, Bożena Kurzawska-Hoffmann, Grupa Lepsze: Zuzanna Bartczak, Joanna Grochulska, Karolina Janikowska, Nikt, Sara Olejniuk, Someart oraz uczniowie Gimnazjum nr 12 im. Jacka Kuronia w Poznaniu

kuratorka: Ewa Mrozikiewicz
22 maja 2016 godz. 15:00

13233164_1296455017050786_7479341441311187055_nIstnieją archetypy, których dzieje liczą sobie tysiące lat, a z pokolenia na pokolenie powstają ich nowe swoiste interpretacje. Te archetypy stają się tak powszechne, że aż niewidzialne, każda z wersji powstaje na bazie swoich poprzedników i stale powiela ich podstawowe cechy. Komu przyszłoby do głowy pytać, kto pierwszy zaprojektował krzesło, którego każdy róg wspiera się na jednej nodze? Deyan Sudjic

Cała cywilizacja tkwi w nieustannym WORK iN PROGRESS, a jej rozwój mierzyć można w kolejnych ikonicznych modelach krzeseł. Design jawi się zatem jako język, którym włada społeczeństwo z określonymi potrzebami, celami i wartościami. To sposób komunikacji danego pokolenia, ale także historia opowiadana przez pojedynczego artystę.

Dlatego właśnie ekspozycja prezentuje autorów z bardzo odmiennych środowisk. Prace zawodowych projektantów stoją obok modeli designerów-samouków i artystów, którzy na co dzień wcale nie zajmują się meblarstwem. Wśród twórców pojawiają się także uczniowie Gimnazjum nr 12 im. Jacka Kuronia w Poznaniu, zaś najmłodsza uczestniczka ma zaledwie siedem lat. Narracja wystawy – demokratycznie mieszając powyższe grupy i ignorując tym samym tradycyjnie rozumiane autorytety – maskuje wiek danego artysty oraz jego bagaż doświadczeń. Paradoksalnie prezentacja eksponuje to co zwykle ukryte – robocze modele mebli. Tym razem to nie efekt, a szkic próbny zostaje doceniony.

WORK iN PROGRESS – praca w toku, to przyczynek do rozwoju. Progres to także dorastanie młodych twórców biorących udział w wystawie. To właśnie oni pchają do przodu naszą cywilizację i oczywiście projektują krzesła!

 

„KOLEKCJA”
Basia Bańda
5 lipca 2015 godz. 15:00

CSW_LIPIEC_2015_7

Basię Bańdę zainteresował wątek miniatury centrum sztuki jako pewnego rodzaju szkicu, zapowiadającego coś, dającego pewną przyjemność wystawienniczą jednocześnie rozbudzając apetyt na więcej.
Prace, które artystka zaprezentuje w CSW także będą, mniej lub bardziej dosłownie, swego rodzaju szkicami.

W Pobiedziskach planuje ona pokazac m.in. szkicownik z akwarelami i kolażami oraz szkicownik z rysunkami, które stanowia dla niej czesto punkt wyjścia do realizacji w wiekszej skali. Na wystawie “Kolekcja” znajdzie się także kilka fotografi w niedużych rozmiarach, które – jak twierdzi Basia Bańda – chciałoby sie zobaczyć wieksze, a także obraz i model z plasteliny satnowiące zaczatek projektów, które mają zostać wkrótce zrealizowane w wiekszej skali.

Miniaturowe prace Basi Bańdy będą z całą pewnością interesujące same w sobie, jednakże mogą wywołać u widza pewien niedosyt. Przestrzenie, w których – na wielu płaszczyznach – prace te będą zamknięte, pozwoal jedynie na dostrzeżenie fragmentu szerszego kontekstu, tak jak np. zamknięte w szklanych gablotach szkicowniki, umożliwiające zobaczenie tylko jednego ze znajdujących się tam rysunków. A my zgadzamy się na to, wszak każda wystawa pozostaje wyborem, potencjalnością i jednocześnie stratą.

Basia Bańda – ur.1980 w Zielonej Górze. Mieszka i pracuje w Zielonej Górze. Ukończyła malarstwo na Akademii Sztuk Pięknych w Poznaniu (2006), w pracowni prof. Jarosława Kozłowskiego. W swoim dorobku ma wiele wystaw zbiorowych jak również indywidualnych w Polsce i Niemczech. Jej prace znajdują się w kolekcjach krajowych i zagranicznych. Obecnie jest asystentką w Katedrze Sztuki Uniwersytetu Zielonogórskiego. Przewodnim tematem twórczości Bańdy jest seksualność, jej prace wyróżnia delikatna dziewczęca kolorystyka oscylująca w odcieniach różu. Do swoich płócien niejednokrotnie wplata kawałki tkanin, nitki, włóczkę a całość często opatrzona jest dosadnym słownym komentarzem artystki. W 2014 roku zajęła IV miejsce w rankingu „Rzeczpospolitej” Kompas Młodej Sztuki.

Organizator: Centrum Sztuki Współczesnej przy Starym Rynku w Poznaniu w Skansenie Miniatur w Pobiedziskach, Ośrodek Kultury w Pobiedziskach

Patronat medialny: Radio Merkury, Radio Afera, Magazyn Szum,

Dyrektor programowy/ kurator sezonu 2015:
Joanna Tekla Woźniak

„PUPILE”
artyści: Pi Pa Piwosz, Aleksandra Urban
24 maja 2015 godz. 15:00

Aleksandra_Urban_czapka-bok(3)

 

Ekspozycja Aleksandry Urban składać się będzie z serii zdjęć, autoportretów, na których dziwaczne kreacje, użyte eksponaty i artefakty stają się egzystencjalną metaforą życia, naleciałości kulturowych i religijnych, a przede wszystkim metaforą roli jaką w nim pełni kobieta i to dzięki własnemu przyzwoleniu. Prace o charakterze mocno ironicznym, pomimo turpizmu i kiczu wydają się jednak poszukiwać pewnego bliżej niezidentyfikowanego piękna. Uzupełnieniem kompozycji będzie rzeźba złotego chłopca, która ma podkreślić – zdaniem artystki – obecne w naszej kulturze faworyzowanie płci męskiej, w tym przez same kobiety.

Projekt Pi Py Piwosz „Pupile” inspirowany jest natomiast książką J.L. Borgesa „Zoologia Fantastyczna”. Stanowić ma on poszukiwanie fizycznej i wizualnej formy dla jej bohaterów. „Pupile” to mityczne zwierzaki, opisane przez Borgesa jako istoty zmyślone, wyśnione, hybrydyczne, bardziej komiczne niż przerażające. „Pupile” są ucztą dla wyobraźni, powstały bowiem z potrzeby czegoś wyjątkowego. Artystka zdaje się nie zgadzać na fakt, iż współcześnie całą naszą uwagę pochłania świat realny, a walcząc o przetrwanie różnych gatunków zwierząt, pozwalamy na wyginięcie zwierzętom fantastycznym.

Aleksandra Urban ­ – Urodzona w 1978 r. Mieszka i pracuje we Wrocławiu. Ukończyła Akademię Sztuk Pięknych we Wrocławiu. Dwukrotna stypendystka Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Jej malarstwo to często bardzo osobista podróż w świat wspomnień, fantazji i marzeń, którym nadaje frapujacą formę. Wymykające sie jednoznacznej interpretacji prace, wypełniają dziwne postaci, zjawy rodem z horrorów. Artystka często sięga do sfery sacrum jednocześnie pozostając w estetyce kiczu. Jako niezwykle płodna malarka w ciągu ostatnich lat wystawiała między innymi podczas Edinburgh Art Festival oraz w galeriach takich jak Art Agenda Nova, Galerii Bestregards we Frankfurcie oraz dwukrotnie w Mieszkaniu Gepperta.

Pi Pa Patrycja Piwosz – Mieszka i pracuje w Poznaniu. W 2008 r. obroniła dyplom na Wydziale Rzeźby i Działań Przestrzennych, Akademia Sztuk Pięknych w Poznaniu. W 2007 roku studiowała na Univercidad de Castilla la Mancha, Facultad de Bellas Artes de Cuenca w Hiszpanii. Artystka tworzy hybrydyczne twory, do których często wykorzystuje człowieka, eksperymentuje na nim, czasami zniekształca jego ciało. Wizualizuję jego stan emocjonalny, materializuje to co chowamy głęboko w sobie, nasze grzechy, cechy, namiętności. Podczas swojej wędrówki twórczej zbiera doświadczenia, które umożliwiają jej połączenie ich w nową hybrydyczną całość. Jak sama mówi – poszukuje przepisu na stworzenie dzieła totalnego, które wiąże się z działaniami na wielu płaszczyznach, pobudzającego każde ze zmysłów.

Patronat medialny: Radio Merkury, Radio Afera, Magazyn Szum,

dyrektor programowy i kurator sezonu 2015: Joanna Tekla Woźniak

 

 

 

„UTROPIC”
Brazylijscy artyści w Centrum Sztuki Współczesnej
przy Starym Rynku w Poznaniu

artyści:
Regina Silveira/ Alice Shintani/ Guto Lacaz/ Juliana Kase /
Eduardo Verderame/ Manuela Eichner and Zé Vicente
kuratorzy:
Marc Tobias Winterhagen (Polska),
Eduardo Verderame (Brazylia)

asystent kuratora: Monika Jolanta Kurmin

12

Wernisaż w Pobiedzikach: 28.09.2013 (sobota), godz.14.00

Brazylia, jest państwem, w którym doszło do przedziwnego fenomenu: wszystko tutaj jest postrzegane przez resztę świata jako egzotyczne. Brazylia jest Ameryką, (a nie USA), „krajem metysów” mimo iż jej rozległe rejony są pozbawione etnicznych fuzji. Ponadto, język portugalski jest używany tutaj w jego pełnym zakresie. To kraj kontynentalny, a jednak najbardziej znany ze swych plaż.
Podobnie sztuka w Brazylii musi walczyć z przytłaczającymi stereotypami. Oczekuje się, że brazylijska sztuka będzie sztuką naiwną i błogą, a jej ekspresja bądź siła przezwycięży techniczne niedoróbki. Taki obraz przeważa gdyż poniekąd właśnie taka historyczna narracja interpretacyjna jest obecna w Brazylii.
Współczesna sztuka Brazylii zaprzecza temu założeniu z niezwykłą mocą ożywiając w ostatnich latach rynek i obrót sztuki dzięki swemu potencjałowi. Ten nowy moment w sztuce Brazylii sprzeciwia się etykietce regionalności jako elementowi ograniczającemu i wychodzi na świat jako sztuka niezdefiniowana poprzez swe miejsce pochodzenia , za to jako rodzaj sam w sobie, który może być zrozumiany poprzez swój język i tworzące go elementy. To wyzwanie bycia UTROPIC, bycia poza strefą komfortu i bezpieczeństwa wyznaczonego stereotypową pozycją wskazaną brazylijskiej kulturze i sztuce.
Wystawa przedstawia dzieła kilku artystów, którzy reprezentują tę zmianę paradygmatu poprzez który spostrzegana jest nie tylko sztuka, ale i cała brazylijska kultura we współczesnym świecie. Regina Silveira (1939) zajmuje miejsce pośród najbardziej nagradzanych artystów współczesnej Brazylii, ale to nie sprawiło, że dostosowała się do ich stylu. Artystka, która uczyła już niejedno pokolenie twórców, konstruuje swe instalacje na całym świecie ze swoistym rygorem i odwagą. W ostatnich latach jej prace były wystawiane w Polsce z dwóch okazji: w Atlasie Sztuki w Łodzi (2010) i na Poznańskim Biennale (2012).
Guto Lacaz (1958) jest niespokojnym artystą, który zapełnił wyobraźnie młodych ludzi swoimi surrealistycznymi występami w programach telewizyjnych, które ucieleśniają rolę profesora absurdu. Poza doświadczeniami z instalacjami video, Guto opiera się na wielu innych narzędziach.

 

„WYCIECZKA”
artysta: Anna Maria Brandys
kurator: Marc Tobias Winterhagen
asystent: Monika Jolanta Kurmin

13
Wernisaż:  sobota, 29.06.13 o godz. 12.00
Wystawa czynna do 21 lipca 2013.

Potrzeba ta jest nie do zaspokojenia nawet dziesiątą lalką z rzęsami. Ani balonem z helem o lśniącej powłoce. Cukrowa wata też nie wystarczy. Słoneczna pogoda i przejażdżka na kucyku po rynku to zbyt mało. Cały świat dziecięcych pragnień, którym rodzice chętniej folgują na wyjeździe, bo przecież „jesteśmy na urlopie, kochanie” wali się, gdy zdamy sobie sprawę z tego, że przecież On został. On, czyli miś. Ten, który zwykł co wieczór cierpliwie słuchać naszych opowieści o przygodach dnia minionego. Teraz jest sam w pustym domu i na pewno tęskni. Moja historia jest inna, bo zawsze, gdy jadę na wycieczkę…(zabieram misia w teczkę).

„TAMED”
Marc Tobias Winterhagen
14
Wystawa czynna od 26 maja do 26 czerwca 2013.
Wernisaż 26 maja 2013  godz.15:00.
kurator sezonu: Marc Tobias Winterhagen
asystent kuratora: Monika Jolanta Kurmin

Tamed to nie tylko tytuł mojej pracy pokazywanej w Nowym CSW jako artysta, lecz również jestsymbolem moich działań jako kurator w tym sezonie. Moim celem jest rozprężyć CSW, jego granice i możliwości, wyjść poza jego funkcję i znaczenia, zapoczątkować od początku, od NOWA, osiągnąć Tabula Rasa.

„STRUMIEŃ CZASU…”
15

Małgorzata Brzozowska-Nowak

Wystawa czynna od 5 lipca do 2 sierpnia 2012.
Wernisaż 14 lipiec 2012 godz.17:00.
Podczas wernisażu odbędzie się koncert
Małgorzaty Brzozowskiej- Nowak
i Marcina Brzozowskiego.

Wystawa powstała we współpracy z Ośrodkiem Kultury
w Pobiedziskach i Skansenem Miniatur w PobiedziskachPatronami Medialnymi projektu są: Artinfo.pl, Poland-art, Purpose.

„WSZYSTKO UDAJE COŚ INNEGO”
Rafał Bujnowski, Michał Ciesielski, Robert Kuta,

Little Artists, Yar Nam
kuratorzy: Aurelia Nowak, Maciej Stachowiak

16

Przyzwolenie, a bardzo często nawet pragnienie odbiorców, by być nabieranym i wyprowadzanym przez artystów w przysłowiowe pole, towarzyszy odbiorowi sztuki od zawsze.

Także dziś artyści i kuratorzy stawiają widzów w pozycji legendarnego Zeuksisa z Heraklei, ateńskiego artysty z V w. p.n.e, który konkurował z Parrazajosem o miano najlepszego malarza iluzjonistycznego. Parrazajos tak realistycznie namalował kotarę na swoim obrazie, że Zeuksis, ulegając tej iluzji, poprosił o odsłonięcie obrazu. Jego zdumienie nie miało granic, gdy okazało się, że widniejąca na obrazie kotara nie jest prawdziwa. Echo zakładu Zeuksisa z Parrazajosem wciąż odbija się w świecie sztuki.

W jaki sposób współcześni artyści oszukują widzów? CSW przy Starym Rynku w Poznaniu okazało się idealnym miejscem do przeprowadzenia analizy tego problemu stając się polem do gry znaczeniami, balansowania na granicy między sztuką a rzeczywistością, prawdą a fikcją, oryginałem a kopią.

Brak Centrum Sztuki Współczesnej jest boleśnie odczuwany przez poznańskie środowisko artystyczne od wielu lat. Podczas gdy w większości innych miast zbudowano gmachy prawdziwych instytucji, w podpoznańskiej gminie Pobiedziska, w skansenie miniatur lokalnych zabytków, stanęła makieta nieistniejącego w rzeczywistości budynku.

CSW przy Starym Rynku w Poznaniu w Skansenie Miniatur w Pobiedziskach posiada jednak dyrektora, program, budżet i funkcjonuje jak instytucja regularnych rozmiarów. Nie znając szczegółów tego projektu, w pierwszej chwili można ulec złudzeniu, że Poznań, tak jak większość innych dużych polskich miast, posiada CSW z prawdziwego zdarzenia.

Na wystawie otwierającej letni sezon wystawienniczy w Centrum Sztuki Współczesnej przy Starym Rynku w Poznaniu w Centrum Miniatur w Pobiedziskach zobaczyć będzie można prace Rafała Bujnowskiego, Michała Ciesielskiego, Roberta Kuty, Little Artist i Yar Nam.

Kuratorzy:

Aurelia Nowak

Urodzona w 1987 roku w Poznaniu. Od 2006 roku studentka na Wydziale Malarstwa, od 2008 roku również Wydziału Edukacji Artystycznej na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu. Autorka tesktów o sztuce- publikowała w „Gazecie Wyborczej”, „Przegladzie Anarchistytycznym”, ”Magazynie Sztuki”, „E-splot”, „Exit”. Zajmuje się organizacją wydarzeń kulturalnych i kuratorowaniem wystaw (była członkinią studenckiego zespołu kuratorskiego Galerii Przychodnia w Poznaniu).

Maciej Stachowiak

Urodzony w 1986 roku w Poznaniu. W latach 2005-2009 studiował filozofię na Uniwersytecie Adama Mickiewicza w Poznaniu, od 2009 student Wydziału Edukacji Artystycznej na na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu.. Zajmuje się malarstwem oraz działalnością edukacyjną. Realizowana wspólnie z Aurelią Nowak wystawa „Wszystko udaje coś innego” jest jego debiutem w roli kuratora.

Artyści:

Rafał Bujnowski

Urodzony w 1974 w Wadowicach. To jeden z bardziej znanych malarzy współczesnych. Jego sztuka jest błyskotliwym połączeniem dwóch, z pozoru odległych, dyscyplin artystycznych – malarstwa i konceptualizmu. Tematem kolejnych projektów Bujnowskiego – obrazów, wideo, obiektów czy akcji – są konwenanse związane ze społecznym funkcjonowaniem artysty, dzieł sztuki i obrazów, jak również konwencjonalność samej sztuki. Obrazy Rafała to w pełni świadome malarstwo konceptualne – przedmioty ujawniające i zmieniające sens w zależności od otoczenia w jakim zostaną umieszczone, to swoiste modele dzieł sztuki, ujawniające napięcie między procesem artystycznej produkcji i konsumpcji.

Robert Kuta

Urodzony w 1988 roku w Tarnowie. Student V roku wydziału malarstwa na Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie, oraz Ecole Estienne w Paryżu, francja. Półroczne stypendium na Uniwersytecie Artystycznym w Poznaniu (pracownia prof. Dominika Lejmana) i Akademii Sztuk Pięknych Warszawie (pracownia prof. Jarosława Modzelewskiego). Współpracuje z polskimi magazynami lifestylowych m.in K MAG, Exklusiv, Viva!Moda. Twórca nadruków na ubrania dla projektantki Gosi Baczyńskiej, grupy ZUO CORP, oraz zespołu Myslovitz. Stypendysta TVP w konkursie „Dolina kreatywna czyli czego szuka młoda sztuka.” Prowadzi warsztaty z ilustracji mody oraz print designu (Złote Tarasy, Warszawa). Współpracuje z Magdaleną Łuniewską.

John Cake i Darren Neave (znani jaki The Little Artists)

Brytyjscy artyści współpracujący od 1995 roku. W swojej twórczości koncentrują się na badaniu społecznej roli dzieła sztuki, artysty i kultury, w której artysta tworzy. Z klocków Lego wykonują miniaturowe rzeźby i zdjęcia własnych wersji ikonicznych przedstawień współczesnego Świata Sztuki- w tym jego gwiazd: artystów, krytyków, marszandów. Wykonali już własne wersje dzieł m.in. Damiena Hirsta, Jeffa Koonsa czy Braci Chapman. Autorzy wielu indywidualnych wystaw w Europie, USA i Nowej Zelandii.

Michał Ciesielski

Urodzony w 1988 roku w Niemocinie. Artysta wizualny, performer, krytyk. Kurator wielu wystaw, festiwali oraz autor tekstów o sztuce. Odbył studia na Politechnice Zielonogórskiej w Instytucie Sztuk Pięknych. Dyplom obronił z wyróżnieniem w VII Pracowni Rysunku prof. Jerzego M. Stillera w roku 2011. Obecnie wykłada na macierzystej uczelni.

„KĄPIEL”
Małgorzata Ewa Wojtkowiak

17

otwarcie 29 maja 2011 roku

Małgorzata Ewa Wojtkowiak studiuje w Poznaniu film animowany na Uniwersytecie Artystycznym. Zajmuje się głównie rysunkiem, ilustracją i animacją.

Pochodzi z Olsztyna, gdzie w roku 2008 została jej przyznana nagroda Talent Roku,
a wcześniej przez cztery lata była stypendystką Krajowego Funduszu na Rzecz Dzieci.

Na wystawie zobaczymy lalki i elementy scenografii z jej najnowszego filmu
Już kąpiesz się nie dla mnie, opartego na utworze z Kabaretu Starszych Panów o tym samym tytule. Artystka wykonuje obiekty na bazie metalowego szkieletu, który umożliwia animowanie lalek
i przedmiotów poprzez ich poruszanie.

Prace są przystępne dla zwiedzających i uniwersalne.

„HELL WAR NATURE BABY HEAVEN”
Michael Schmacke

18
czynna od 1 sierpnia 2010 roku do końca sierpnia 2010 roku
Michael Schmacke mieszka i pracuje w Berlinie w Niemczech. Zajmuje się głównie performansem i filmem animowanym. Często posługuje się w swoich pracach lalkami, kukłami, figurkami zrobionymi własnoręcznie z modeliny. Choć nie posiada formalnego wykształcenia plastycznego brał udział w wielu wystawach i festiwalach. W 2010 roku w Karlsruhe w Niemczech. W Berlinie prowadzi warsztaty plastyczne dla dzieci z zakresu filmu animowanego, pracował również w dziecięcym radiu.
Podczas kilkudniowego pobytu rezydencyjnego w Pobiedziskach w lipcu 2010 Michael Smacke stworzył instalację „HELL WAR NATURE BABY HEAVEN”, używając takich materiałów jak modelina, fotografie a nawet sztuczna trawa.
Na każdym z pięter Centrum Sztuki Współczesnej artysta umieścił inny jej element- kolejno: piekło, wojnę, naturę, dzieci, niebo. Praca ma w sposób interesujący i przystępny dla zwiedzających odwoływać się do uniwersalnych przemyśleń, a także stereotypów na temat naszego podejścia do narodzin i śmierci, wojny o przetrwanie i niewinności nowo narodzonych dzieci.

„SKALA”

Paweł Kowzan / Konrad Smoleński / Piotr Łakomy

020

kurator Jakub Czyszczoń

wystawa była prezentowana od 3o maja 2010 roku do 25 lipca 2010 roku

Wystawa została otwarta podczas oficjalnej inauguracji instytucji.

Zapominając o definicjach, podstawowych pojęciach i liczbach,
w ogóle o matematyce,skala będzie pewnym dodatkowym zmysłem
albo wyuczonym od dziecka sposobem oceniania tego, z czym obcujemy.
Wszystko to można w końcu podać jakiejś skali. Będzie to proporcja, odległość,
wysokość, grubość, ciężkość, będzie to hałas, jaskrawość, ból, moc,
ogólny rozmiar szczęścia bądź nieszczęścia.

Wszystko w skali od jeden do 10, 100, 1000, 100 000…(do nieskończoności).

Skala jest instynktem, odnosi się do nas samych. Ciało może wyznaczyć właściwą skalę, gdyż pozwala odnieść się bezpośrednio do zjawiska, pozwala przyjąć umowne proporcje i zmierzyć je. Takie próby za czasów podstawówki często kończyły się licznymi wypadkami natury zadrapań, oparzeń, porwanych i porozpruwanych ubrań, przebitych dętek rowerowych, pokaleczonych palców. Złamań też. Kończyły się miłosnym rozczarowaniem i/lub upokorzeniem. Złamaniem też. Jednak jakoś trzeba było zmierzyć to wszystko ,to z czym obcowaliśmy na swój własny sposób – skala to także doświadczenie. Porażka wpisana jest w pojęcie skali (ciekawe czy w to podręcznikowe i encyklopedyczne pojęcie też?), każda porażka wprowadzała nową jakość do wartości skali, zmieniała ją zawężając jej rozpiętość lub dublowała, powiększała. Budowanie takiego osobistego miernika trwa. Może trwać latami, podobne jest do budowania pojęcia gustu, trzeba być gotowym na wszelkie zmiany, przewartościowania i poprawki.

W 1942 roku francuski architekt szwajcarskiego pochodzenia Le Corbisier rozpoczął pracę nad Modulorem – autorskim modelem proporcji bazującym na witruwiańskim modelu człowieka, zasadzie złotego podziału oraz ciągu liczb Fibonacciego. Za skalę Le Corbusierowi posłużył wysoki mężczyzna, ówczesny model amerykańskiego policjanta, 183 cm. Wysunięta w górę ręka postaci wyznaczała podstawową wysokość kondygnacji. Większość podstawowych wielkości w architekturze i przedmiotach użytkowych odnosi się do ciała ludzkiego.

Powszechnie wykorzystuje się też modele będące wizualizacją przyszłych realizacji czy rozwiązań, makiety te nie tylko materializują niezwykłe pomysły i idee, ale i stają się swoistym aktem władzy. Nagle stajemy się wielkimi (dosłownie) istotami w mocy, budujemy makietę, aby udowodnić, że będziemy w stanie postawić monument. Na dodatek im bardziej drobiazgowa i precyzyjna jest makieta, im bardziej wydaje się nam realna, tym większą mamy kontrolę, bliżej nam do Demiurga. Skala pozwala zapanować, przejąć kontrolę. Mistrzowsko wykonane repliki istniejących obiektów w skali pozwalają na triumf, zaspokajają kolekcjonerskie potrzeby lub wręcz jak fetysz w magiczny sposób umożliwiają posiadanie. Istota nie tkwi w tym, że taka miniatura jest umowną rzeczywistością opanowaną własnymi miniaturowymi zasadami, nie jest rekompensatą, jest ekwiwalentem.

Ostatecznie jesteśmy otoczeni całym zduplikowanym miniaturowym światem, począwszy od nośników informacji, książek, almanachów, przez miniatury znanych zabytków architektury, luksusowych pojazdów, po miniaturowe rzeźby w ziarnku ryżu, miniaturowe dzieła sztuki, miniaturowe posiłki, wszystko…

Skale należy traktować serio, gdyż w każdej chwili może zmienić swoją postać. Kiedy proporcje się zmienią powstanie nowy układ sił i zależności i ta niezwykła moc sprawcza zamiast uciekających między palcami ziarenek piasku okaże się kamieniem nie do udźwignięcia.

Jakub Czyszczoń*


*kurator Jakub Czyszczoń urodzony w 1983 roku, absolwent Liceum Plastycznego w Jeleniej Górze, studiował na wydziale Komunikacji Wizualnej/Grafiki ASP w Poznaniu (dyplom w 2008 roku – specjalizacja Grafika projektowa i Malarstwo sztalugowe), w roku 2005 odbył stypendium w Oslo. W 2010 brał udział w 9. Edycji Konkursu Malarskiego im. Eugeniusza Gepperta. Mieszka i pracuje w Poznaniu.


Reklamy